Witajcie!
Z góry przepraszam za brak aktywności na blogu (i na fanpage'u także). Uderzam się mocno w klatę, straciłem stabilne łącze internetowe i przy prędkości 32 kb/s prędzej dostałbym szału, gdybym miał czekać na wrzucenie się fotek/treści na fanpage i bloga. Obecnie internet mam już stabilny, więc pora na nowości.

21 listopada premiera albumu #AM - data ważna i chyba najważniejsza w tym kwartale dla Abrahamers. Mamy już tracklistę (spis utworów) nowego krążka (jeśli ktoś jej nie zna, to radzę uważnie śledzić fanpage i ewentualnie wpis na polskiej Wikipedii o Abrahamie, tudzież skorzystać z iTunes), więc jakiś pogląd na ten album jest. Przede wszystkim to zupełnie inna publikacja niż pierwsze CD wydane jeszcze przez EMI Music Spain. Tam mieliśmy niespełna 11-letniego Abrahama o słodkim spojrzeniu i anielskim głosie. Teraz mamy 15-letniego AM o jeszcze słodszym spojrzeniu i głosie... hmmm archanioła? Mutacja chyba się zlitowała nad nim i przebiega bardzo delikatnie. A może to kwestia tego, że od 3. roku życia nie robi nic innego jak śpiewa? Zmierzając do sedna sprawy - po 21 listopada będę tworzył więcej wpisów, bo będzie o czym! Recenzje i tłumaczenia poszczególnych piosenek, relacje z koncertów ... trochę tego będzie.

A propos, ktoś chętny do przetłumaczenia #Girlfriend? Bo tłumaczę i tłumaczę i stanąłem w martwym punkcie, bo jednak to liryka, a jak wiadomo wszem i wobec, poezji (a teksty piosenek nią są!) nie da się punto-in-punto tłumaczyć. Czekam na reakcję ! :D

Jak wiecie z fanpage'a, wczoraj zakończyło się przyjmowanie videoklipów, które utworzą międzynarodowy, bożonarodzeniowy prezent dla Abrahama od nas, fanów. Wszystkim zarządza Judit - prezydent hiszpańskiej centrali fanclubu - której kłaniam się do pięt, bo ta dziewczyna zasługuje na najwyższe uznanie; tyle czasu i ciężkiej pracy włożonej w propagowanie Abrahama zasługuje na respekt! A była przy Abrahamie od samego początku!

Niezależnie od akcji hiszpańskiego klubu, możemy wykonać własny podarunek. Video na Youtube, ebook z Waszymi zdjęciami i życzeniami (dwujęzycznie)....piszcie w komentarzach swoje pomysły. Pamiętajcie: jeżeli coś ustalimy, to trzeba to wykonać! :D Video ma najmniejsze szanse, bo sporo osób wstydzi się powiedzieć coś do kamery, a o odśpiewaniu czegokolwiek to już nie mówię :) Nic w tym złego, trema potrafi zjeść każdego! Ale e-book już jest chyba łatwiejszy do zrobienia? Piszcie, wypowiadajcie się, pomyślimy!

Tymczasem do przeczytania!
Tomek

0 comments:

Popular Posts

Blogger templates

Blogger news

Blogroll